Kwiaty zatopione w czerni
Kwiaty zatopione w czerni
Kwiaty zatopione w czerni
Kwiaty zatopione w czerni

Letnia uroda kwiatów
została zatopiona w czerni 🙂
Takim zdaniem można określić
suknię z kolekcji
polskiej projektantki
pochodzącej z Wrocławia,
Dominiki Młyńczak 🙂
Niezwykłe suknie
i wiele ciekawych propozycji modowych
Dominiki znajdziecie:

http://dominikamlynczak.com.pl

https://www.facebook.com/ottaviano.babyfashion/

lub:
https://www.instagram.com/ottaviano.dominikamlynczak/?hl=pl

Suknia w której spaceruję wśród drzew
Muzeum Fiedlera

http://www.fiedler.pl

jest mega kobieca.
Czuję się w niej,
jakby była uszyta specjalnie dla mnie 😉
To romantyzm, poczucie piękna
i nieprzeciętna sztuka modowego designu,
którą projektantka
zawarła w tym projekcie.
Co jest dla mnie bardzo ważne
i zaskakująco pozytywnym
pomysłem Dominiki,
iż nie ma metki pod sukienką.
Z pewnością nieraz moje kochane
obcinałyście takowe spod odzieży,
ponieważ nieprzyjemnie
drażniły skórę.
Dominika wpadła na genialny pomysł 😀
Przyszywa elegancką metkę
ze swoim imieniem i nazwiskiem
na wierzchu,
z tyłu odzieży ,
w jej górnej części 🙂
Czyż nie jest to
pozytywnie zaskakujący pomysł?
W dodatku dzięki takiej metce,
z chęcią ukazuję,
że jest to suknia właśnie Dominiki 🙂
Bardzo zwiewna, z takiej tkaniny,
że nawet w bardzo ciepłe dni
przyjemnie przepuszcza powietrze.
To idealna, letnia stylówka 🙂
Ciekawe akcesoria,
są także od polskich projektantów 😀
Razem z sukienką
tworzą idealną propozycję modową 🙂
Czekajcie kochani 😀 😉
Już w następnej odsłonie na blogu,
opiszę Wam te dodatki 🙂

Poczucie piękna
jest też poczuciem czystości psyche.
Nie mogą być na rozdrożu.
Miłość, to prawda,
czy frazes?
Pytaniami nie obarczam mej duszy.
Ona wie.
Szukasz w zaroślach swego umysłu
odpowiedzi?
Nie szukaj.
Poczuj, co jest dobre
i nie bój się tego.
Prawda potrafi boleć,
ale wyzwala.
Pragnę odczuwać radość,
ale świat nie chce doskonałości.
Wygoda jest wyznacznikiem czynów innych.
Ale może zamienić się w doskonałość.
Chciej, nie odwracaj wzroku, kochaj.
Będę zawsze kochać,
bo jestem sobą.
Wymieniłam mą jaźń na inną.
Ale ciągle jest ta sama.
Bo jestem codziennością.
To ja Dorota – Modorota.

Zdjęcia w Muzeum Fiedlera
http://www.fiedler.pl
wykonał Grzegorz Łabenda 🙂
Pomoc przy sesji:
Magdalena Nowicka 🙂